Duże, ciężki buty skórzane, sznurowane, najczęściej czarne; z cholewką ponad kostkę lub nawet do kolan; niekiedy posiadają palce wzmocnione blachą. Często noszone przez przedstawicieli różnych subkultur. Idealne buty na koncert lub festiwal muzyczny.
Chyba nie ma żadnych innych butów, które budziłyby tak skrajne emocje jak glany.
Pierwsze buty glanopodobne noszone były już w połowie XIX wieku przez… górników i hutników. Charakteryzowała je bardzo ciężka i podbijana gwoździami podeszwa.
Powszechnie przyjmuje się, że wynalazcą glanów był dr Klaus Maertens, który w 1945 roku skręcił stopę podczas jazdy na nartach i wpadł na pomysł, żeby stworzyć but na długą, sznurowaną cholewą, która ochraniałaby kostkę przed urazami. Jak pomyślał, tak zrobił, i tak oto powstały glany.
Popularne z początku wśród służb mundurowych i budowlańców buty, szybko pozyskały entuzjastów wśród rozwijających się właśnie w Wielkiej Brytanii subkultur, jakie stanowili np. rockersi. Dlaczego akurat u nich? Ponieważ jeździli na motorach, a ich stopy narażone były na oparzenia od rury wydechowej. Wysokie cholewy glanów stanowiły więc świetne zabezpieczenie.
Prawdziwą popularnością glany zaczęły się jednak cieszyć na przełomie lat 70-80. XX wieku. Wtedy to obowiązkowym obuwiem dla pochodzących ze środowisk robotniczych grup skinów i punków stały się właśnie glany. Zasada była prosta – im wyższa cholewa i większa ilość dziurek, tym większy lans. Wśród metalowców, co ciekawe, glany popularność zdobyły dopiero z początkiem lat 90.
Dziś klasycznym kolorem glanów nie jest pierwotny wiśniowy, a czarny. Często ważniejszy od koloru glanów jest bowiem kolor sznurówek. To one określają przynależność subkulturową. Skini noszą sznurówki w kolorze białym, punki zaś w czerwonym.