Przez niektórych uwielbiane, przez innych znienawidzone. Futro, choć noszone od niepamiętnych czasów, nadal wywołuje spore zamieszanie w świecie mody. Wykonane ze skóry różnych zwierząt futerkowatych. Możliwe jest wykonanie ze skóry sztucznej lub naturalnej. Futro zawsze jest ocieplane, z długim rękawem, o różnych długościach, zazwyczaj zamykane na guziki, ze stójką lub kołnierzem, bez kaptura.

Historia

Futro odegrało znaczącą rolę w historii ludzkości. Chroniło naszych przodków przed zimnem, deszczem, chłodem. Już w prehistorii noszono skóry i futra zwierzęce, które zszywano grubymi nićmi w jeden duży kawałek. W starożytnym Egipcie tylko członkowie rodziny królewskiej i wysoko postawieni kapłani mogli przyozdabiać swoje ciało skórą geparda. Futro w tym wypadku, nie miało funkcji ochronnej, ale informowało o statusie społecznym jego posiadacza. W średniowieczu najcenniejsze były z kolei futra z gronostajów, lisów czy kun, a ich posiadanie było oznaką wysokiego urodzenia lub przynależności do wysokich warstw społecznych.

W XVIII wieku szlachta w okresie kultury sarmackiej zakładała futro nawet latem, gdyż pełniło funkcję reprezentacyjną. Na początku XX wieku, kiedy futra upodobały sobie gwiazdy Hollywood, okrycia te były niezbędnym elementem szafy kobiet z wysokim statusem społecznym lub… bogatym małżonkiem.

Futro – sztuczne czy prawdziwe?

W świecie mody od wielu już lat toczy się zażarta dyskusja czy powinno się zabijać zwierzęta dla mody. Wiele aktorek, piosenkarek czy projektantek mody jak choćby np. Stella McCartney czy Vivienne Westwood bronią praw zwierząt i promują produkcję sztucznego futra. Przykładają także dużą wagę do oznaczeń i metek na ubraniach, informując konsumentów o pochodzeniu materiału.