Iris Apfel – 100-letnia ikona stylu, pionierka i kolorowy ptak świata mody. Mimo sędziwego wieku, ani myśli zwalniać tempa! Nieustannie zaskakuje i inspiruje… Kim jest ta fascynująca projektantka mody? Dowiedz się więcej o jej niezwykłym i barwnym życiu!

Iris Apfel – ikona stylu w świecie mody. Modowe korzenie

Iris Apfel, jak mało kto zasługuje na miano „ikony stylu”, choć sama nigdy o taki tytuł nie zabiegała.

Urodziła się 29 sierpnia 1921 roku w nowojorskim Queens, w rodzinie żydowskich emigrantów. Matka była właścicielką niewielkiego odzieżowego butiku, a ojciec prowadził biznes związany z usługami szklarskimi. Pani Apfel od najmłodszych lat wyrabiała w córce wyczucie stylu i elegancji. Ojciec, który często wykonywał zlecenia dla najlepszych projektantów wnętrz, nierzadko zabierał dziewczynkę ze sobą do pracy.

Dzięki niemu mała Iris już jako dziecko poznawała świat luksusu; chłonąc przesycone bogactwem wnętrza, pełne tkanin, mebli i dodatków, jakich na próżno szukać w zwyczajnych domach, kształtowała swój przyszły styl.

Modowe korzenie Iris Apfel sięgają jednak znacznie głębiej – jej dziadek był krawcem, który nade wszystko cenił sobie staranność i jakość wykonania, co niewątpliwie wpłynęło na jej postrzeganie rękodzieła.

Rzemiosło upada, zostaje tandeta. Nic dziwnego, że wszyscy wyglądają tak samo. Okropność! – podsumowała Iris Apfel. Od najmłodszych lat przejawiała silne wyczucie estetyki i stylu. Moda i design fascynowały ją już w wieku dziecięcym. Miała jedenaście lat, kiedy kupiła swoją pierwszą broszkę vintage, o którą zresztą wytrwale targowała się ze sprzedawcą.

Uwielbiała obserwować ludzi, inspirować się ich wyjątkowymi strojami i czerpać z tego pomysły. Iris tak wspomina swoje młodzieńcze wycieczki do nowojorskiego Harlemu:

Przyjeżdżałam tu w dzieciństwie, by patrzeć na kobiety idące do kościoła. To był prawdziwy popis inwencji, fantazji i odwagi. Do dziś uważam, że ludzie z Harlemu mają więcej stylu niż nudni mieszkańcy Manhattanu, którzy noszą czerń niczym bezpieczny uniform.

Jako osoba wrażliwa na piękno i estetykę, Iris postawiła na gruntowną edukację, która miałaby rozwinąć i wzbogacić przedmiot jej zainteresowań. Ukończyła historię sztuki na New York University i projektowanie na University of Wisconsin.

Po studiach była asystentką w magazynie „Women’s Wear Daily”, a następnie zdobywała cenne umiejętności współpracując z Elinor Johnson, znaną dekoratorką wnętrz. Pracowała też w luksusowym domu towarowym Loehmann’s. Właśnie tam usłyszała prorocze słowa, które najlepiej określały jej osobowość i ukierunkowały drogę zawodowej kariery:

Nie jesteś ładna. I nigdy taka nie będziesz. Ale masz do zaoferowania coś lepszego niż uroda. Jesteś interesująca i masz styl!

Iris i Carl Apfel – miłość, pasja i tkaniny rodem z baroku

Poznanie przyszłego męża, Carla Apfela było przełomowym momentem nie tylko w życiu, lecz także w karierze początkującej projektantki. Oprócz gorącego uczucia, połączyła ich wspólna pasja do… starych tkanin. Małżonkowie otworzyli własną firmę Old World Weavers, która zajmowała się produkcją replik historycznych tkanin i obić z XVII, XVIII, XIX i początku XX wieku. Co ciekawe, Iris wykorzystywała te materiały również do szycia swoich ubrań – jej nieoczywiste projekty wyprzedzały powszechnie wówczas panujące minimalistyczne trendy, co budziło niemałą konsternację w otoczeniu projektantki.

I znowu na przyjęciu ktoś o mało co nie pomylił mojej żony z kanapą – wspominał żartobliwie Carl. Iris i Carl, w poszukiwania inspiracji, elementów wystroju, bibelotów i dodatków, regularnie podróżowali do Europy, Azji i Afryki. Z każdej eskapady przywozili nie tylko moc pomysłów, ale również pokaźny kontener pełen mebli, dodatków i tkanin.

Z zagranicznych wojaży Iris chętnie przywoziła również modowe perełki: etniczne stroje, biżuterię z pchlich targów, egzotyczne materiały i niezwykłe ubrania. Bawiąc się modą, tworzyła awangardowe stylizacje, które stały się jej znakiem rozpoznawczym w środowisku nowojorskiej socjety.

Dzięki nowatorskiemu podejściu i oryginalnym pomysłom, para projektantów szybko zyskała sławę i uznanie wśród klientów – w dobrym tonie było mieć w domu „coś od Apfelów”. Jednym z przełomowych momentów w ich karierze było nawiązanie współpracy z Senatem i Białym Domem. Ostatecznie Old World Weavers projektowało wnętrza w Senacie i odpowiadało za wystrój Białego Domu za rządów dziewięciu kolejnych prezydentów.

Emerytura? Nic z tych rzeczy…

Po kilkudziesięciu latach owocnej działalności, Apfelowie w 1992 roku sprzedali firmę Philippowi Starckowi.

Carl Apfel zmarł dwadzieścia trzy lata później, w wieku 100 lat.

Po śmierci męża Iris nie usunęła się w cień – oddała się bez reszty swojej pasji do mody i designu, brylując na nowojorskich przyjęciach, podczas których wciąż zachwycała swym kolorowym wizerunkiem. Eklektyzm był wizytówką nie tylko jej projektów wnętrzarskich, ale również stylu ubierania. Nikt tak jak ona nie potrafił łączyć kiczu z elegancją, kosztowności z taniością czy elementów etnicznych z codzienną modą. Dior albo Versace w połączeniu z afrykańskim naszyjnikiem? To właśnie cała Iris!

Właścicielka największej kolekcji biżuterii w Stanach Zjednoczonych

Apfel jest również właścicielką jednej z największych kolekcji biżuterii w Stanach Zjednoczonych. Posiada też bogate zbiory przeróżnych strojów i kostiumów. Swoje zasoby gromadziła latami – uwielbiała zaglądać do zagranicznych sklepów i lokalnych butików w poszukiwaniu nowych perełek!

Pokaźna kolekcja Iris nie wzięła się znikąd. Jak sama przyznaje: (…) uwielbiam zakupy. Niestety robię je tylko raz na tydzień. Dlaczego? W sklepie znowu mam dziewiętnaście lat, a potem jestem tak zmęczona, że muszę się wczołgiwać do samochodu (…)

Jednak poza elitarnym gronem, w którym się obracała, dla szerszej społeczności długo pozostawała anonimową osobą. Jak to często bywa, o globalnej popularności Iris zadecydował zupełny przypadek. W 2005 roku kustosz nowojorskiego Instytutu Kostiumów w Metropolitan Museum of Art zwrócił się do niej z prośbą o pomoc – chodziło o wypożyczenie biżuterii na przygotowywaną od miesięcy wystawę. Pierwotna ekspozycja nie mogła się odbyć, ponieważ niezbędne eksponaty utknęły w porcie. Poszukiwano ciekawej alternatywy, która mogłaby zastąpić zaplanowane wydarzenie. Z początku miała to być wyłącznie biżuteria, później dołączono do niej kilkadziesiąt strojów z zasobów projektantki. Tak powstała wystawa „Rzadki ptak: wybór z kolekcji Iris Barrel Apfel”.

To był strzał w dziesiątkę!

Wystawa odniosła tak ogromny sukces, że eksponaty podróżowały jeszcze przez parę następnych lat po amerykańskich muzeach.

Kariera 84-letniej wówczas Iris z dnia na dzień zaczęła nabierać rozpędu. Za amerykańskim „Vogue’em” , który jako pierwszy przybliżył sylwetkę projektantki, szybko podążyły inne amerykańskie i światowe magazyny.

Apfel stała się obiektem zainteresowania kreatorów mody, agencji reklamowych i marek kosmetycznych. Brała udział w kampaniach, podpisała kontrakt z międzynarodową agencją modelek IMG, stylizowała wystawy w ekskluzywnym domu towarowym Bergdorf Goodman, zaprojektowała własną kolekcję biżuterii i linię kosmetyków dla MAC. Prowadziła również cykl wykładów na University of Texas.

Nie lada gratką dla fanów projektantki może być Barbie z kolekcjonerskiej edycji, wystylizowana na Iris Apfel. Lalka ma na sobie garnitur Gucci, warstwową biżuteria i wyraziste okulary.

„Najstarsza nastolatka świata”

„Najstarsza nastolatka świata” – jak zwykła o sobie mówić Iris – wciąż jest aktywna zarówno w przestrzeni społecznej, jak i internetowej. Każdy, kto raz ją zobaczył, z pewnością zapamięta jej niezwykły styl: kolorowe ubrania o architektonicznych fasonach, całe mnóstwo biżuterii i oczywiście charakterystyczne okulary z fikuśnymi oprawkami.

Iris Apfel ani myśli przechodzić na emeryturę, jej witalność i podejście do życia są niezwykle inspirujące:

Trzeba wychodzić, ubierać się i wychodzić. Ja wciąż chcę być w świecie, być dla świata. A wielu starszych ludzi się poddaje. Często na pytanie, „Jak się pani czuje”, opowiadam: „Nie wiem, ale wciąż stoję. Bierzcie ze mnie przykład”.

Spektakularnego sukcesu w sieci może pozazdrościć Iris niejedna modowa influencerka.

Iris Apfel ma 1,6 mln obserwatorów na Instagramie i liczne grono fanów, którym chętnie udziela internetowych porad dotyczących mody. Jej stylizacje stanowią inspirację nie tylko dla followersów, ale również dla projektantów, artystów czy celebrytów na całym świecie.

Iris Apfel świetnie odnalazła się w internetowej rzeczywistości: biegle posługuje się hasztagami, regularnie dokumentuje swoją codzienność, podejmuje przeróżne wyzwania, jak na przykład akcję pod hasłem #IrisYourCloset – w wolnym tłumaczeniu: „spójrz na zawartość swojej szafy oczami Iris”, która miała być kontrą na ponurą pandemiczną rzeczywistość. Jako, że nie co dzień kończy się sto lat, #Iris100 było z kolei zabawą dedykowaną fanom projektantki z okazji jej setnych urodzin.

Iris Apfel projektuje dla H&M

Stuletnia ikona stylu nie zamierza poprzestać na dotychczasowych osiągnięciach.

Głodna życia i wrażeń, wciąż pracuje, tworzy i inspiruje. Już na początku 2022 roku sympatyków Iris Apfel czeka wyjątkowe wydarzenie: ikona stylu stworzy kolekcję dla H&M. Iris Apfel x H&M będzie eklektyczna, ekstrawagancka i kolorowa, tak jak garderoba projektantki. Sama dekoratorka jest zachwycona współpracą ze szwedzką sieciówką: „Marka jest absolutnym pionierem w swojej dziedzinie, czyli, tym co kocham. A kocham wielką modę w przystępnych cenach”.

Ktoś mi kiedyś powiedział, że nic nie jest dane raz na zawsze. Abyście mogli to zrozumieć, przytoczę Wam opowieść mojej paryskiej przyjaciółki. Pewnego ranka na ulicy pojawił się wielki stojak z ubraniami. Czego tam nie było! Chanel, Dior, Givenchy… Same cudowności. Do stojaka przypięta była kartka z napisem: Proszę, bierzcie, co chcecie. Tam, gdzie się wybieram nie ma szaf.

Iris Apfel energią i wigorem dałaby radę obdarować całe pokolenie. Jej życiorys mógłby posłużyć jako scenariusz niejednego filmu. Projektantka żyje pełnią życia, starając się by każdy dzień był wyjątkowy i niepowtarzalny. Świadomość upływającego czasu nie jest dla niej powodem do zmartwień – wręcz przeciwnie – stanowi motywację do działania.

Agata Gortat – Wojakowska