21 czerwca to szczególny dzień w kalendarzu. Dzisiaj jest najdłuższy dzień w roku oraz początek astronomicznego lata. W nocy z 21 na 22 czerwca obchodzona jest także Noc Kupały, a z 23 na 24 czerwca Noc Świętojańska. Oba święta związane są z ciekawymi obrzędami i tradycjami. Zapraszamy do lektury pasjonującego artykułu na ten temat!

Przesilenie letnie

W dzień letniego przesilenia oś obrotu Ziemi jest maksymalnie wychylona w stronę Słońca.

Biegun północny znajduje się wtedy bliżej Słońca niż południowy. W 2021 roku dzień Słońce wychyli się zza horyzontu o godzinie 4:14, natomiast zajdzie o 21:00. Dzień będzie trwał zatem 16 godzin i 46 minut.

21 czerwca jest początkiem astronomicznego lata.

Już wiele tysięcy lat temu ludzie zauważyli, że dzień letniego przesilenia trwa dłużej niż inne dni. Z kolei noc jest krótka, a przez to wyjątkowa, wręcz magiczna. Czas przesilenia letniego kojarzy się przede wszystkim ze świetną zabawą i poszukiwaniem miłości.

Skąd pochodzi zwyczaj świętowania?

Tradycja nocy świętojańskiej zaczyna się od pogańskiego święta tzw. Nocy Kupały, która poświęcona była żywiołom wody i ognia.

Święto to kończyło cykl obrzędów zaczynających się od zaduszek, miało zapewnić powrót „czasu życia”, a więc czas szczęścia i dobrobytu.

Obchodzono je głównie w krajach słowiańskich, ale świętowały również ludy germańskie, ugrofińskie i bałtyckie.

Noc Kupały i Noc Świętojańska nie są jednak tymi samymi świętami. Noc Kupały obchodzona była w nocy z 21 na 22 czerwca, czyli w czasie rzeczywistego przesilenia, natomiast świętojańska, zwana też Wigilią św. Jana, 23 na 24 czerwca.

Św. Jan Chrzciciel zaprasza na zabawę

Co wspólnego ma Jan Chrzciciel z pogańskim zwyczajem?

Otóż święty ten chrzcił wodą, co w religii chrześcijańskiej jest symbolem oczyszczenia. Natomiast według dawnych wierzeń w Noc Kupały woda rzekomo zyskiwała magiczne właściwości. W obu przypadkach chodziło o coś wyjątkowego. 23 czerwca przypada liturgiczne wspomnienie Jana Chrzciciela. Kiedy państwo polskie przyjęło religię chrześcijańską, należało zrezygnować z uroczystości związanymi z wróżbami. Trudno jednak narzucić ludziom zerwanie z wieloletnią tradycją, dlatego dawne święto zostało przekształcone w nowe, które obchodzimy do dziś nie tylko w Polsce, ale także wielu innych krajach. Święto wzbogacono zatem o obrzęd święcenia wody, który kojarzy się z postacią św. Jana.

Sobótki

Według legendy, Sobótka miała wyjść za mąż w czasie nocy letniego przesilenia. Niestety, wioska, w której mieszkała dziewczyna została zaatakowana i panna młoda zginęła.

Na pamiątkę jej śmierci Noc Kupały nazywa się także Sobótką, a rozpalane ogniska sobótkami.

Ogień krzesano pocierając o siebie kawałki drewna.

„Gdzie sobótki pajają, tam grady nie padają” – mówi jedno ze śląskich przysłów. Wierzono, że ogień ma wartości oczyszczające. Jeśli dodatkowo wrzucimy do ognia czarodziejskie ziele, wzmocnimy jego działanie. Przykładowo Serbowie o świecie odpalali pochodnie od płonących ognisk i obchodzili z nimi domostwa. Zwyczaj palenia ognia miał zapewnić pomyślność, dostatek i szczęście w miłości.

Moc ognia

Podczas Nocy Kupały ludzie przede wszystkim dobrze się bawili. Tańczyli i śpiewali przy ogniskach. Ważnym elementem były także rytualne kąpiele, ponieważ przed Nocą Kupały w wodzie siedziały demony, które jednak w tę niezwykłą noc nie były już groźne dla ludzi. Tradycyjne obrzędy trwały do samego rana.

Kwiat paproci

Szukanie kwiatu paproci było nieodłącznym elementem święta. Mógł go znaleźć jedynie człowiek prawy i sprawiedliwy. Kwiat miał dać szczęście i bogactwo. Paproć zakwitała tylko raz w roku, właśnie w czasie przesilenia.

Nie do końca wiadomo, skąd wzięła się ta tradycja, skoro mało kto wierzył, że paproć może zakwitnąć. Młodzi jednak chętnie wykorzystywali zwyczaj poszukiwań, by umówić się na schadzkę z drugą połówką.

Moc ziół

Ludzie zbierali różne zioła, najczęściej dziurawce, bylicę, koniczynę, miętę, rumianek oraz czarny bez.

Wierzyli, że w tę wyjątkową noc zyskują one magiczne właściwości, przez co zapewnią pomyślność w miłości i ochronę przed złymi mocami. Panny plotły z nich wianki.

W poszukiwaniu miłości

Trudno wyobrazić sobie słowiański obrzęd bez wróżb.

Do najpopularniejszych należy puszczanie wianków po wodzie przez panny, które szukały miłości swego życia.

Mężczyzna, który wyłowił wianek danej dziewczyny, miał zostać jej mężem. Jeśli jednak wianek popłynął w dal, dziewczyna musiała poczekać na zamążpójście. Największą grozą przepełniało jednak zatonięcie wianka, które rzekomo wróżyło panience nieszczęścia.

Niemniej jednak był to dobry czas na zaloty, wspólne tańce i romantyczne wyznania. Kobieta mogła sama wybrać ukochanego i uniknąć małżeństwa zaaranżowanego przez rodzinę. Pary skakały także wspólnie przez ogień, udany skok wróżył szczęście w małżeństwie.

Wianki nad Wisłą

Tradycje zachowały się do dziś i w wielu polskich miastach można udać się na Wianki.

Oprócz wróżb, w programie znajdziemy pikniki, pokazy żeglarskie, sztucznych ogni oraz koncerty wielkich gwiazd. Krakowskie Wianki czy Jarmark Świętojański we Wrocławiu niezmiennie cieszą się sporą popularnością, przyciągając rzeszę ludzi. Imprezy zazwyczaj trwają dłużej niż jedną noc, np. Wianki 2021 w Krakowie będą odbywały się od 25 do 27 czerwca.

Magdalena Madoń

Baner