Cannes, 14 maja 2025 roku. Festiwal Filmowy w Cannes to nie tylko święto kina – to także scena, na której rozgrywa się spektakl stylu, elegancji i osobowości. W tym roku na czerwonym dywanie wyjątkowe kreacje dopełniły równie zachwycające dzieła jubilerskie.
Cartier – marka, która od ponad 170 lat łączy rzemiosło z artystyczną wizją – po raz kolejny pokazała, że biżuteria to coś więcej niż ozdoba. To manifest stylu, historii i duszy.
W blasku fleszy, na oczach całego świata, przyjaciele Maison Cartier olśniewali w dziełach sztuki jubilerskiej, które opowiadają historię pasji, perfekcji i ponadczasowego piękna.
Gwiazdy wieczoru w biżuterii Cartier
Zoe Saldaña
Zoe Saldaña, znana z elegancji i wyrafinowania, zachwyciła w kolczykach z Kolekcji Cartier wykonanych z białego złota i diamentów. Jej stylizację dopełniła geometryczna bransoleta Abstraction Géométrique z kolekcji Géométrie & Contraste – projekt, w którym żółte i białe złoto, onyks i diamenty splatają się w dynamiczny wzór, przywodzący na myśl współczesną rzeźbę.

Yousra
Leila postawiła na spójność i wyrafinowanie – komplet z kolekcji Grain de Cartier, składający się z kolczyków, naszyjnika, bransolety i pierścionka, lśnił subtelnym połączeniem złota i diamentów.

Raya Abirached
Raya Abirached urzekła w olśniewającym komplecie Pluie de Cartier – naszyjniku i kolczykach z białego złota i diamentów. Dopełnieniem całości był pierścionek Panthère de Cartier z niebieskim chalcedonem w kształcie kaboszonu – rzadko spotykany kamień, który dodał całości głębi i unikatowego charakteru.

Suzanne Wuest
Suzanne Wuest wybrała minimalistyczne, a jednocześnie wyraziste elementy – naszyjnik z kolekcji Reflection de Cartier oraz pierścionek Broderie de Cartier z potrójnym rzędem diamentów. Harmonia i blask w najczystszej formie.

Lena Urzendowsky
Lena Urzendowsky postawiła na subtelną elegancję z nutą pazura – kolczyki Maillon Panthère z białego złota, wysadzane diamentami, zestawiła z dwoma pierścieniami z historycznej Kolekcji Cartier, łączącymi białe złoto, onyks i diamenty. Stylizacja, która balansuje między klasyką a śmiałym wyrazem indywidualności.

Cartier męskim okiem
Na czerwonym dywanie nie zabrakło także męskiej elegancji.
Mohammed Al Turki
Mohammed Al Turki postawił na zmysłowy luksus – okulary Cartier C Allongé, broszka Panthère Sultana z diamentami i szmaragdami oraz wyjątkowy zegarek z kolekcji Panthère.

Tramell Tillman
Tramell Tillman, w dwóch różnych odsłonach wieczoru, zaprezentował się m.in. z przypinką do krawata Panthère de Cartier z onyksu i tsavorytu, bransoletą i pierścionkiem Juste un Clou w żółtym złocie oraz pierścieniem z kultowej linii Trinity. Jego stylizacje to ukłon w stronę nowoczesnej męskości – pewnej siebie, ale subtelnej.
Ikony i klasyka
Nie mogło zabraknąć również odniesień do ikon stylu marki.
Anouchka Delon
Anouchka Delon zaprezentowała klasykę w nowoczesnym wydaniu – naszyjnik i pierścionki z kolekcji Trinity Box, bransoletkę Juste un Clou i zegarek Panthère de Cartier w różowym złocie.

Razane Jammal
Razane Jammal wybrała natomiast połączenie klasycznych pierścionków i bransoletek z linii Reflection oraz kultową LOVE bransoletkę, która niezmiennie symbolizuje emocjonalną głębię i więź.

Cartier – więcej niż biżuteria
Cartier to marka, która nie tylko kreuje trendy – ona je definiuje. Od momentu powstania w XIX wieku, Maison Cartier nieprzerwanie udowadnia, że luksus to sztuka odnajdywania piękna w detalu. Jego dzieła to nie tylko ozdoby – to opowieści zakute w złocie, diamentach i najrzadszych kamieniach szlachetnych.
Warto wspomnieć o unikalnej Cartier Collection – zbiorze dzieł z lat 1860–2000, które dziś stanowią część światowego dziedzictwa sztuki jubilerskiej. To właśnie z tej kolekcji pochodzą liczne elementy noszone w Cannes – dzieła, które trafiły wcześniej do najbardziej prestiżowych muzeów świata: Luwru, British Museum czy nowojorskiego Met.
Czerwony dywan z duszą
Festiwal w Cannes 2025 przejdzie do historii nie tylko dzięki filmom, ale także dzięki niezwykłej symbiozie stylu i sztuki jubilerskiej. Cartier udowodnił, że nawet na czerwonym dywanie można opowiadać historie – nie słowami, lecz światłem, strukturą i ponadczasowym pięknem.
To nie był zwykły pokaz biżuterii – to była celebracja kunsztu, osobowości i dziedzictwa, które trwa mimo zmieniających się trendów.
Więcej wiadomości z branży znajdziecie tutaj: Wiadomości.
Julita Jagolicz

