Zegarki Hublot znane są szerszemu gronu miłośników czasomierzy od początku lat dwutysięcznych. Mało kto jednak wie, że pierwszy zegarek tej marki pojawił się na rynku dokładnie 42 lata temu. Nie zaskakuje nas jednak to, który model zapoczątkował historię tej marki.

Tak, prawidłowa odpowiedź!

Pierwszym zegarkiem marki Hublot był ikoniczny dziś Hublot Classic Fusion.

To, co wyróżniało i nadal wyróżnia zegarki tego szwajcarskiego producenta, to połączenie metali szlachetnych z kauczukowym paskiem. Pozornie nie pasujące do siebie elementy oraz oryginalny wygląd koperty uczyniły model Hublot Classic Fusion jednym z najlepiej rozpoznawalnych zegarków na świecie. A firma ta od lat cieszy się wyjątkowym zaufaniem i wyróżnia się prestiżem.

Współczesna interpretacja kultowej koperty

Classic Fusion Original jest znakomitym przykładem na to, że sprawdzonych pomysłów się nie zmienia, natomiast można je delikatnie udoskonalić, nie zaburzając właściwej formy.

Taka jest właśnie nowa wersja, która na pierwszy rzut oka wygląda niemal identycznie jak pierwowzór.

Oczywiście znajdziemy różnicę w szczegółach, lecz Hublot Classic Fusion Original zachowuje swój ponadczasowy, minimalistyczny design.

Pierwszym i najbardziej charakterystycznym elementem zegarka jest jego luneta z zamocowanymi w niej śrubkami, przypominająca bulaj, czyli okrągłe okno, umieszczone w burcie statku. Te same śrubki znajdują się w dolnej części uszu koperty i służą do zmiany dedykowanego paska.

Naprzemiennie polerowane i szlifowane powierzchnie koperty nadają jej wielowymiarowości.

Na godzinie trzeciej znajduje się duża koronka, za pomocą której ustawimy dokładny czas oraz aktualny dzień tygodnia.

Nowe modele Classic Fusion Original dostępne są w trzech rozmiarach: 42, 38 i 33 milimetry.

Możemy też wybrać materiał, z którego wykonana jest koperta – do wyboru jest tytan, ceramikę oraz złoto.

Głęboka czerń tarczy i świetny mechanizm

Prosta, geometryczna koperta nowego modelu kryje w sobie pozbawioną indeksów tarczę, skąpaną w głębokiej czerni. Nasuwa się myśl, że jest wręcz purystyczna, gdyby nie duży logotyp marki, znajdujący się nad osią wskazówek.

Z czarną tarczą świetnie kontrastują wskazówki wycięte w stylu pencil oraz sekundnik, którego przeciwwagę stanowi charakterystyczna literka H.

Mimo braku indeksów, tarczę zdobi okno datownika, które jest jednak na tyle dobrze zaprojektowane, że w żaden sposób nie wpływa negatywnie na odbiór cyberflatu.

Tarczę od góry chroni szkło szafirowe z powłoką antyrefleksyjną.

Ten sam rodzaj szkła zamontowano w deklach wersji o 38 i 42-milimetrowej kopercie, dzięki czemu możemy podziwiać pracę oraz ciekawe zdobienia mechanizmu z automatycznym naciągiem sprężyny napędowej MHUB1110.

Bazą do powstania MHUB1110 jest solidna Sellita SW300-1a, natomiast została ona poddana tak licznym modyfikacjom, że nie sposób ją rozpoznać.

Najmniejszy model został wyposażony w wysokiej jakości szwajcarski mechanizm kwarcowy, dlatego też jego dekiel wykonany jest w całości ze stali.

W zależności od wielkości modelu oraz rodzaju zastosowanego materiału do budowy koperty, ceny wahają się od 6 800 euro (stalowy model 33 mm) do 25 200 euro (wersja 42-milimetrowa z kopertą ze złota).

Tomek Frąckowiak