Wojna w Ukrainie wstrząsnęła całym światem. Zburzyła poczucie bezpieczeństwa i zasiała w nasze serca niepewność. Pokazała również, że ludzie potrafią się jednoczyć i działać bezinteresownie. Uzmysłowiła także, że każdy biznes powinien być blisko człowieka i powinien na bieżąco reagować na zmieniające się okoliczności. Stąd też wiele firm podjęło trudną biznesowo decyzję o czasowym zawieszeniu działalności do czasu zakończenia działań wojennych lub o całkowitym wycofaniu się z rynku rosyjskiego.

Oto firmy, które poszły za „głosem serca” i nie obsługują rosyjskich klientów i partnerów. Warto zaznaczyć, że niektóre z marek od razu zabrały zdecydowany głos w tej sprawie, inne natomiast zwlekały dłużej z takim rozporządzeniem.

Skupimy się przede wszystkim na markach modowych, biżuteryjnych, zegarkowych i kosmetycznych. Zapraszam!

Marki odzieżowo – sportowe, które wycofały się z Rosji 

Ostatnio decyzję o wycofaniu się z rynku rosyjskiego podjęła sieć odzieżowo – sportowa Decathlon. 

Na stanowczy krok zdecydowała się również polska Grupa LPP. Z informacji przekazanej do mediów wynika, że zamknęła już wszystkie sklepy w Rosji. Wcześniej, 4 marca br. mogliśmy przeczytać komunikat o zawieszeniu działalności operacyjnej. Przypomnijmy, że w skład grupy wchodzą takie marki jak: Reserved, Sinsay, Croop, House i Mohito.

Warto przypomnieć, że wcześniej taką decyzję podjął także producent odzieży sportowej, butów oraz akcesoriów – Reebok.

Podobnie zrobiły również Puma, Nike oraz Adidas. Ten ostatni także zapowiedział, że zawiesza współpracę z reprezentacją kraju, który rozpoczął inwazję zbrojną w Ukrainie.

Marki modowe, które zaprzestały działalności po wybuchu wojny

Dość szybko swój sprzeciw pokazały marki luksusowe. Takie, które czerpały ogromne zyski na tym rynku. Na liście są członkowie grupy LVMH, którzy zamknęli wszystkie butki. Rosjanie nie mogą już kupować produktów Givenchy, Dior, Louis Vuitton, Fendi czy Céline.

W tyle nie zostawał również holding Kering, właściciel luksusowych marek, takich jak: Gucci, Alexander McQueen, Stella McCartney, Balenciaga, Bottega Venta oraz Yves Saint Laurent. Także marki Hermès, Chanel, Prada, oraz Chloé były zgodne w postępowaniu.

Znane sieciówki odzieżowe również nie zwlekały z odpowiednimi działaniami. H&M oraz Mango dość szybko wycofały swój biznes z Rosji. W podobnym tonie wypowiadał się także zarząd Inditex. Przypomnijmy, że spółka ta kieruje takimi firmami jak: Zara, Massimo Dutti, Stradivarius, Oysho, Pull&Bear oraz Bershka.

Marki obuwnicze, które wycofały się z Rosji

Szybką reakcją może się również poszczycić polski koncern obuwniczy CCC, który wstrzymał działalność operacyjną oraz zawiesił wszelkie plany rozwoju. Uruchomił również akcję pomocową: „Daj swoim butom drugie życie”.

Marki zegarkowe i biżuteryjne

Jednymi z najbardziej luksusowych zegarkowych marek jest Audemars Piguet i Rolex. Oni także zamknęli swoją działalność na rynku rosyjskim. W związku z tym, Ci pierwsi doczekali się zarekwirowania swoich zegarków przez agentów rosyjskiej służby bezpieczeństwa za rzekome naruszenie przepisów celnych.

Holding Richemont również nie chce być kojarzony z dzianiami wojennymi, dlatego też opuścił Rosję. Warto nadmienić, że w jego skład wchodzą między innymi: Cartier, Baume et Mercier, A. Lange & Söhne, Jaeger-LeCoultre i Piaget. Rosjanie nie kupią też wyrobów biżuteryjnych od Tiffany & Co. Austriacki producent kryształków – Swarovski także opuścił kraj agresora.

Na samo zakończenie chciałabym także przywołać dwie marki z branży kosmetycznej, a mianowicie: L’Oréal oraz Sephora, które jako jedne z pierwszych zawiesiły działalność w związku z prowadzoną inwazją.

Całe szczęście, że w dzisiejszym świecie istnieją wyższe wartości od słupków sprzedażowych. Jak to mawiał profesor Władysław Bartoszewski: „Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca”. Cała ta trudna sytuacja pokazuje, że tak trzeba żyć i w jaki sposób prowadzić biznes!

Karolina Kamińska – Lipińska

Baner